Rok prezydentury Macieja Kupaja w Legnicy [na naszym zdjęciu] można ocenić na różne sposoby.
Można – marnując czas – rzeczywiście analizować to co dzieje się w Legnicy od momentu, gdy wygrał wybory i objął władzę.
Ale o jego nieudolności świadczą najlepiej dwie rzeczy.
Pierwsza to fakt, że domaga się od radnych – podczas posiedzeń Rady Miejskiej Legnicy, aby wskazywali skąd ma zabierać pieniądze i czego nie realizować w mieście. A to już wystarczająco kompromitujące dla każdego gospodarza.
Zaś drugi smutny fakt to ostatnia majówka, która ponoć była wydarzeniem, ale – przynajmniej ja – widziałem większy odpust i to w mniejszej wsi.
Cała reszta to już tylko sofistyka…
Artur Kowalczyk, Fot. Dziennik Legnicki