Chyba coraz więcej kontrowersji wzbudza montowanie urządzeń monitoringowych w pomieszczeniach, gdzie udzielane są świadczenia zdrowotne opieki medycznej.
W tej sprawie trwa nie tylko publiczna debata, ale także wymiana korespondencji między Ministerstwem Zdrowia a Rzecznikiem Praw Obywatelskich.
Sprawa jest bardzo poważna, gdyż zdaniem wielu medyków tego rodzaju „nadzór” poprawia bezpieczeństwo, choćby dlatego, że przyspiesza reakcję w sytuacjach, gdy potrzebna jest pomoc.
Jednak według wielu pacjentów monitoring godzi w podstawowe prawa – do prywatności oraz ochrony danych osobowych.
Nie wiadomo czy ktoś chce, aby jego zdjęcie znalazło się, gdy oczekuje do gabinetu proktologa bądź urologa albo psychiatry…
W takiej sytuacji można się tylko pokusić o smutną refleksję – szkoda, że gabinet lekarski nie jest miejscem absolutnie bezpiecznym dla pacjenta i lekarza.
MK, Fot. Dziennik Legnicki