Polityczni przeciwnicy Elżbiety Witek z Prawa i Sprawiedliwości [byłej Marszałek Sejmu RP] chyba już od wielu lat twierdzą, że kwestie hospitalizacji jej męża od października 2022 roku do marca 2023 roku w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy na oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii, należy zbadać, wyjaśnić i rozstrzygnąć procesowo.
Robi to aktualnie Prokuratura Okręgowa w Legnicy, choć wcześniejsza odmowa wszczęcia śledztwa przez prokuraturę w tej sprawie, to już kwestia przebrzmiała i prawomocna.
Przypomnijmy, że obecnie Prokuratura Krajowa w specjalnym audycie – jej zdaniem kontrowersyjnych spraw – oceniła powyższe postępowanie za negatywne i ponownie skierowała sprawę do zbadania do Prokuratury Okręgowej w Legnicy (I wydział śledczy).
O tym, że sprawa jest dęta i to bardzo mocno mogą świadczyć ostatnie ustalenia jakich dokonała legnicka prokuratura, która podjęła decyzje o ponownej analizie wszystkich kwestii związanych ze sprawą i czy nadać jej dalszy bieg.
Śledztwo (w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek) dotyczy nieprawidłowości w procesie leczenia pacjentki, która była przyjęta do szpitala w Jaworze i jej ewentualnego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub doznania ciężkich obrażeń ciała.
Wcześniej prowadzono je w kierunku art. 231 kk &1 (nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego), a obecnie 160 kk&1 (narażenia człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu).
Prokuratura weryfikuje czy pacjentka była w odpowiedni sposób diagnozowana czy też przekazano ją w odpowiednim czasie na oddział intensywnej terapii i anestezjologii innego szpitala.
Dotychczasowe ustalenia miały być niepełne i budziły wątpliwości po analizie.
– Bo pewne zachowania można ocenić przez pryzmat z artykułu 160 kodeksu karnego tj. narażenie na bezpośrednie zagrożenie utratę życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – informuje prokurator Adam Kurzydło, Prokurator Okręgowy w Legnicy [na naszym zdjęciu].

Dlatego postanowieniem z 31 marca 2025 roku wszczęte śledztwo w kierunku czynu z artykułu 160 kk & 1.
– To śledztwo trwa, jest w biegu – informuje prokurator Adam Kurzydło. I dodaje: Dokonano zabezpieczenia dokumentacji medycznej. Prokurator zapoznał się z przepisami regulującymi standardy opieki zdrowotnej, anestezjologii i intensywnej terapii, a następnie otrzymał dokumentacje medyczną pacjentki ze szpitala Jaworskiego Centrum Medycznego w Jaworze. Dochodzimy do pewnych nowych okoliczności, które się ujawniły w toku tego śledztwa. Ustalono, iż 27 grudnia 2022 roku zespół pogotowania ratunkowego przekazał pacjentkę w stanie niewydolności, bez kontaktu. W szpitalu w Jaworze nie ma oddziału anestezjologii i intensywnej terapii, jest sala intensywnego nadzoru.
Tam było podjęte leczenie tej pacjentki i 3 oraz 5 stycznia 2023 roku odnotowano próby jej przekazania na oddział intensywnej terapii w okolicznych szpitalach, które okazały się nieskuteczne z powodu braku miejsc. Tam pacjentka zmarła 7 stycznia 2023 roku.
Dlatego jak informuje prokurator Kurzydło: Zwrócono się również do dolnośląskiego oddziału NFZ o udzielenie informacji o podpisanych kontraktów w ramach oddziałów anestezjologii i intensywnej terapii, a także świadczeń w zakładach opiekuńczych, gdzie są respiratory.
I z danych statystycznych NFZ w Warszawie wynika, iż w okresie od 2020 roku do 2024 roku liczba pobytów pacjentów przebywających na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii powyżej dwóch lat i ośmiu miesięcy w całym kraju wynosiła – dwie osoby.
Dwie osoby były w tak długim okresie leczenia, jak śp. mąż Elżbiety Witek.
Co ważne, z informacji NFZ wynika, że nie weryfikuje on pobytu pacjentów na takich oddziałach, bo „jest to wyłącznie zależne od stanu klinicznego pacjenta i decyzji lekarza sprawującego nad nim opiekę”.
Tak właśnie jak w przypadku śp. męża Elżbiety Witek.
Prokurator przesłuchał też w ramach swoich czynności lekarzy, pielęgniarki i personel, który zajmował się opieką nad pokrzywdzoną w Jaworskim szpitalu.
W podobnym zakresie także w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy.
W efekcie ustalono też, że nie kontaktowano się np. z Centrum Zarządzania Kryzysowego na wypadek barku dostępności łóżek potrzebnych dla pokrzywdzonej pacjentki.
– Co ciekawe 30 grudnia 2022 roku do oddziału w Jaworze przyjęto inną pacjentkę, która został przekazana na oddział anestezjologii i intensywnej terapii w Bolesławcu – informuje prokurator Kurzydło.
Zaś z uzyskanych informacji prokuratury wynika, że w czasie gdy zmarła pacjentka była w jaworskim szpitalu, od 29 grudnia 2022 roku do 7 stycznia 2023 roku były wolne miejsca na innych oddziałach intensywnej terapii i anestezjologii w szpitalach w Bolesławcu, Wałbrzychu, Świdnicy , Jeleniej Górze, Głogowie, Lubinie.
– Ta informacja ma istotne znaczenie dla ustaleń faktycznych tego śledztwa – zaznacza prokurator Kurzydło.
Ergo – kobieta, która zmarła mogła tam zostać przewieziona, przekazana – wynika z informacji NFZ. Jeśli nawet nie było wolnego miejsca na takim oddziale w szpitalu w Legnicy.
To nie koniec śledztwa, gdyż jak zaznacza prokurator Kurzydło zaplanowano jeszcze przesłuchanie lekarza który przyjął inną pacjentkę w tym czasie w szpitalu w Jaworze.
Planowany jest też dowód z opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej czy udzielono jej właściwych świadczeń zdrowotnych, czy nieprzekazanie jej na oddział intensywnej terapii na jakikolwiek inny oddział naraził ją na skutek w postaci na zgon czy ciężki uszczerbek na zdrowia.
Śledztwo zostało przedłużone końca sierpnia 2025 roku.
– Widzicie, ta sprawa nie ma takiego jednowymiarowego charakteru – zaznacza prokurator Kurzydło.
To obala dotychczasowe i jednoznaczne insynuacje wielu komentatorów, którzy sugerowali bardzo brutalnie i mało roztropnie, że kobieta w Jaworze zmarła, bo nie było dla niej miejsca w Legnicy. Były jednak – tak wynika z danych NFZ – miejsca w innych pobliskich szpitalach, zaś decyzje o hospitalizacji śp. męża Elżbiety Witek podejmowali medycy, bo „jest to wyłącznie zależne od stanu klinicznego pacjenta i decyzji lekarza sprawującego nad nim opiekę”.
Czy teraz Elżbieta Witek może liczyć na przeprosiny ze strony swoich dotychczasowych oskarżycieli, którzy zarzucali jej przekroczenie kompetencji, użycie wpływów…

AK, Fot. Dziennik Legnicki