Kaczawa, która jeszcze w ubiegłym roku była autorką wielu spustoszeń w swoim górskim biegu, bo tak można przecież mówić, gdy płynie przez Złotoryję i jej okolice… w Legnicy chyba zaczyna wysychać.
Widać to wyraźnie w międzywalu (w okolicach ulicy Ogrodowej), bo tam już pojawiły się łachy piachu i żwiru. Dno widać gołym okiem.
Czy więc Kaczawa wysycha?
MK, Fot. Dziennik Legnicki