Prezydent Legnicy z Platformy Obywatelskiej kwestionuje działania obecnej koalicji rządzącej na czele właśnie z Platformą Obywatelską?
Tak?
Najwyraźniej tak jest, gdyż Maciej Kupaj, Prezydent Legnicy z Platformy Obywatelskiej [na naszym zdjęciu], która popierała go w ostatnich wyborach samorządowych musi wytłumaczyć swój sprzeciw wobec inwestycji jaką chce realizować w Legnicy właśnie władza z nadania Platformy Obywatelskiej.
Szczególnie interesujące wydaje się to, jak wytłumaczy swoje stanowisko swojemu koledze i jednemu z najbardziej wpływowych obecnie polityków Platformy Obywatelskiej Robertowi Kropiwnickiemu, Sekretarzowi Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.
Sprawa wydaje się banalna, gdyż Platforma Obywatelska, która rządzi w Polsce od półtora roku i tak też w samorządzie Województwa Dolnośląskiego, teraz zorientowała się, że linia kolejowa przebiegająca przez Legnicę może być niekorzystna dla miasta i mieszkańców…
Teraz?
Po półtora roku rządzenia?
Tak.
Tak przynajmniej wynika ze specjalnego apelu Prezydenta Legnicy Macieja Kupaj, który dostrzega poważne niebezpieczeństwo dla miasta w przygotowywanej przez Sejmik Województwa Dolnośląskiego (na czele z Platformą Obywatelską) inwestycji – „Rewitalizacja linii kolejowej nr 284 Legnica – Złotoryja – Jerzmanice Zdrój”.
Problem sprowadza się do planowanego tranzytu kolejowego, właśnie na wyżej wskazanej linii przez dwie ulice w mieście tj. Chojnowską oraz Działkową, gdzie miałyby kursować aż 32 połączenia pasażerskie oraz towarowe.
W efekcie wiele razy w ciągu doby przejazdy kolejowe byłyby zamknięte i wstrzymywałyby ruch m.in. na ulicy Chojnowskiej – jednej z głównych arterii drogowych miasta. A obydwa przejazdy znajdują się blisko centrum miasta.
Maciej Kupaj wskazuje np. na blokowanie w takim przypadku wyjazdu z drogi ekspresowej S3 do i z miasta, tworzące się w tym rejonie Legnicy korki, problemy z dojazdem mieszkańców okolicznych wsi.
Za winnego tej sytuacji podaje rząd Zjednoczonej Prawicy, który projekt przygotował.
Warto jednak pamiętać, że chce go teraz realizować rząd Platformy Obywatelskiej oraz Sejmik Dolnośląski, gdzie władze ma jego polityczne środowisko właśnie z Platformy Obywatelskiej.
Problem ma jednak charakter nie tylko operacyjny, strukturalny, miejski, polityczny, ale wydaje się, że przede wszystkim praktyczny.
Gdzie przez ostatnie półtora roku byli ludzie z Platformy Obywatelskiej, którzy krytykują obecnie inwestycje przygotowaną za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości?
Skoro jest to to tak złe, mogli to przecież naprawić jako najlepiej zarządzający politycy w Polsce. Tego jednak nie zrobili.
Dlaczego?
Wydaje się, że na to pytanie muszą już odpowiedzieć sami wyborcy…
AK, Fot. Dziennik Legnicki