Legnicki radny Adam Wierzbicki (Prawo i Sprawiedliwość) apeluje do władz miasta, aby w centrum – przy ulicy Młynarskiej – przeprowadzić dokładne, precyzyjne sprawdzenie zapadlisk jakie powstają tam od dłuższego czasu.
Radny zauważył je w jezdni i jego zdaniem należy jak najszybciej i jak najdokładniej sprawdzić „ten niepokojący obraz” żeby zapobiec ewentualnej katastrofie budowlanej. Przy ulicy Młynarskiej stoi bowiem kilka wieżowców.
Jeżeli bowiem zapadanie się jezdni w tym miejscu jest zapowiedzią – jak obawia się Wierzbicki – opadania gruntu, a potem rozszerzy się na większy teren, to jego zdaniem zagrożone mogą być nawet budynki w tym rejonie.
Adam Wierzbicki [na naszym zdjęciu] podkreśla, że to bardzo poważna sprawa, gdyż budynki mieszkalne stoją blisko pasa jezdni.
Opadanie gruntu czy zapadliska w tym rejonie są rzeczywiście widoczne, choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie są duże.
Jak zaznacza radny należy tam zrobić odkrywkę żeby po prostu sprawdzić czy nie jest to groźne.
W tym miejscu stały kiedyś budynki, prawdopodobnie zasypano ich piwnice i postawiono tam nowe obiekty…
– Myślę, że w takich sprawach lepiej kierować się starym przysłowiem i ze względu na dobro ludzi, dmuchać na zimne – zaznacza Wierzbicki.
Dlatego właśnie wnioskował do władz Legnicy (podczas sesji Rady Miejskiej Legnicy) o zrobienie tam odkrywki i sprawdzenie stanu gruntu.
Jak na razie władze miasta na interpelacje radnego w tej sprawie odpowiedziały następująco:
„W odpowiedzi na Pana interpelację z dnia 05.12.2024 r. w sprawie zapadania się nawierzchni ulicy Młynarskiej informuję, że gestorzy sieci: ciepłowniczej, wodociągowej i kanalizacyjnej wykluczyli przyczyn będące konsekwencją nieszczelności ich instalacji. Zarząd Dróg Miejskich dokona naprawy jezdni w miejscu zapadnięcia na wiosnę 2025 r.”
AK, Fot. Dziennik Legnicki