Rekordowe zadłużenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy robi wrażenie, bo to już ponad ćwierć miliarda złotych (ponad 250 mln zł).
Sprawa jest na tyle poważna, że zaangażował się w nią nawet Robert Kropiwnicki, legnicki poseł Platformy Obywatelskiej, a także Sekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.
– To jest bardzo poważna kwota zadłużenia, której pan dyrektor nie lekceważy, którą zarząd województwa widzi. Ale trzeba uciekać do przodu. Tak naprawdę przez rozwój da się tą dziurę zasypywać, bo Centrum (Zdrowia Psychicznego dla Dorosłych, przyp. red.), to zwiększenie kontraktów. To jest większa możliwość usług zewnętrznych, a przez to faktycznie większa spłata tego zadłużenia. Można albo usiąść i płakać i szukać pieniędzy na spłatę zadłużenia, albo właśnie się rozwijać. Trzeba te dziurę będzie zasypywać poprzez zwiększanie kontraktów, poprzez oczywiście oszczędności, ale głównie trzeba zwiększać kontrakt, bo wtedy będzie łatwiej. Ten dług będzie mniej dolegliwy – analizuje sprawę minister Kropiwnicki.
Ale chyba prawdziwym, realnym i najbardziej doraźnym sposobem walki z ogromnym długiem może być obecnie zmiana sposobu jego spłaty.
Być może ktoś powie, że to kreatywna księgowość albo inżynieria finansowa, ale Maciej Leszkowicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy przedstawia to następująco: Ucieczka do przodu, czyli zwiększenie przychodów dla szpitala, które pozwoli na spłatę tego zadłużenia, ale jednocześnie prowadzimy rozmowy na temat przejęcia zadłużenia z instytucji pozabankowych do Banku PKO BP. Jesteśmy na dobrej drodze żeby przenieść to zadłużenie. Realnie pozwoli to na oszczędności w ciągu ośmiu lat rzędu 16 – 20 milionów złotych. To są niebagatelne pieniądze. Dziękuję za zaangażowanie pana ministra w tej sprawie.
[obydwaj panowie na naszym zdjęciu, na pierwszym planie Robert Kropiwnicki]
AK, Fot. Dziennik Legnicki