Odpady, śmieci, nieczystości… ale jakie, gdzie i skąd.
Samorządowcy próbują wprowadzić zmianę definicji odpadów komunalnych. Obecna bowiem – zdaniem Zarządu Związku Województw Rzeczypospolitej – jest nie tylko mało precyzyjna, ale także myląca, czy wręcz szkodliwa.
Dlatego pod rozwagę administracji rządowej samorządowcy wnoszą o zmianę definicji odpadów komunalnych oraz zmianę obliczania poziomów przygotowania do ponownego użycia oraz recyklingu odpadów komunalnych.
Jako koronny argument podają banalny fakt, iż wchodzące obecnie w skład odpadów komunalnych odpady z nekropolii czyli znicze, wkłady do zniczy, wiązanki i wieńce ze sztucznych bądź żywych kwiatów trudno uznać za odpady choćby podobne swoim składem bądź charakterem do odpadów komunalnych, a więc powstających w gospodarstwie domowym.
Jeśli samorządom uda się przeforsować taką zmianę wiele z nich przestanie płacić kary za zbyt mały recykling odpadów komunalnych, wiele będzie mogło lepiej porządkować odpady na swoim terenie. A mieszkańcy mają szansę na mniejsze opłaty za odbiór, przetwarzanie i składowanie odpadów.
Podobnie ma się rzecz w przypadku odpadów z czyszczenia ulic oraz placów.
MK, Fot. Dziennik Legnicki