Trwająca dyskusja nad ewentualnym wprowadzeniem do placówek oświatowych (szkół, a być może przedszkoli) monitoringu telewizyjnego staje się nie tylko coraz bardziej gorąca, ale na szczęście także merytoryczna.
Włączył się do niej Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który w piśmie do Ministerstwa Edukacji Narodowej nie tylko prosi o analizy dotyczące takiego rozwiązania, ale też zwraca uwagę na wiele istotnych kwestii związanych choćby z ustawą Prawo oświatowe.
Ważny jest m.in. aspekt gromadzenia i przetwarzania danych osobowych.
Inna sprawa to domniemana konieczność wprowadzenia monitoringu w placówkach oświatowych ze względu na potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa uczniów, ale też pracowników czy mienia placówki.
Wiadomo już, że monitoring może być wprowadzony przez dyrekcję szkoły.
Jednak może się to stać po konsultacjach z radą pedagogiczną, radą rodziców, samorządem uczniowskim.
Zaś drugi pewnik, to miejsca, gdzie tego rodzaju monitoring nie może być stosowany czyli w salach lekcyjnych, szatni bądź gabinetach pomocy psychologicznej i medycznej.
MK, Fot. Dziennik Legnicki