Samorządowcy biją bowiem na alarm, gdyż obawiają się, że nie będą miały funduszy na pensje dla nauczycieli.
Zdaniem korporacji samorządowych (zrzeszających miasta czy powiaty) braki w budżetach samorządowych – w segmencie oświata – sięgają już nawet 40 miliardów złotych.
Tymczasem rząd przymierza się do kolejnych podwyżek dla nauczycieli.
W takiej sytuacji możliwych jest wiele scenariuszy we wrześniu.
Rząd może zwiększyć fundusze centralne na oświatę. Może także zezwolić samorządom na zadłużanie się na potrzebne wypłaty, ale także potrzebne inwestycji.
Albo nauczyciele nie otrzymają pensji, przynajmniej w części, a inwestycje w szkolnictwo zostaną wstrzymane.
Dlatego zasadne wydaje się pytanie – czy nauczyciele zaczną protestować lub nawet strajkować?
AK, Fot. Dziennik Legnicki