Woda niezbilansowana, a więc woda przeciekająca przez palce, przez rury, przez uszczelki, może nawet przez wodomierze, to jednak ciągle i nadal woda.
Być może właśnie dlatego lokatorzy Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej (i pewnie nie tylko oni) zachodzą w głowę i zadają sobie pytanie – dlaczego mają za nią płacić w opłatach za czynsz?
Stąd ich refleksja i rozważania, iż Legnicka Spółdzielnia Mieszkaniowa chyba w cokolwiek dziwny sposób rozlicza tzw. ponadpomiarową wodę wpisując ją do czynszu.
Choć jak w wielu innych przypadkach tworzy się i stworzono na to już zaplecze prawne przepisów i wykładni.
Wydaje się jednak, że to wszystko ma niewiele wspólnego z prostą logiką, mówiąc wręcz prostacko, że woda to woda, a czynsz to czynsz.
Tym bardziej, że można w takiej sytuacji się zastanowić po co w mieszkaniach liczniki wody – wodomierze… skoro i tam płacimy za coś co przecieka nie u nas w mieszkaniu.
Tym bardziej, że nie ma takiej sytuacji w przypadku gazu bądź energii elektrycznej.
Dlatego chyba w komfortowej sytuacji są właściciele domków jednorodzinnych, którzy płacą za wodę tyle ile wskazuje ich domowy wodomierz…
AK, Fot. Dziennik Legnicki