Ze ściany w sali posiedzeń Rady Miejskiej Legnicy – znajdującej się w Urzędzie Miasta Legnicy – po jej remoncie zniknął krzyż.
– Był tam przez wiele, wiele lat. Został ufundowany przez ludzi, został przez nich kupiony, został poświęcony. Teraz zdaniem obecnie rządzących nie ma dla niego miejsca, to nie jest przypadek. Może sprawę powinna zbadać policja albo prokuratura i wyjaśnić kto ukradł krzyż ze ściany – rozważa radny Prawa i Sprawiedliwości Adam Wierzbicki. – Innego wytłumaczenia chyba nie ma, bo nie chce mi się wierzyć, że władze łamiąc prawo i obyczaj zdjęły go, ale trzeba to zbadać.
Radny pytał o to obecnie rządzącego w Legnicy czyli Prezydenta Legnicy Macieja Kupaja, ale ten nie odniósł się do tego. Podobnie jak jego zastępcy.
– Będziemy tak poważną sprawę dla lokalnej społeczności na pewno wyjaśniać. Chcemy to zrobić formalnie, na piśmie i wyjaśnić w jakich okolicznościach do tego doszło, kto to zrobił, na czyje polecenie – podkreśla radna Prawa i Sprawiedliwości Joanna Śliwińska – Łokaj.
AK, Fot. Dziennik Legnicki