Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało samorządowców, że nie ma możliwości zmiany definicji odpadów komunalnych ponieważ wynika ona z przepisów obowiązujących w UE. Zaś Polska zobowiązała się do jej wdrożenia.
„Odpady komunalne powinny zatem obejmować między innymi odpady z pielęgnacji parków czy ogrodów, jak liście, trawa i ścinane gałęzie drzew oraz odpady z usług oczyszczania targowiska i ulic, jak piasek, skała, błoto czy kurz” – wynika z odpowiedzi resortu w tej sprawie.
Jego zdaniem, ewentualna zmiana może narazić Polskę na zarzut niewłaściwego przestrzegania Unijnych przepisów, a w konsekwencji kary finansowe.
Samorządowcy próbowali bowiem nakłonić MKiŚ do wprowadzenia logicznych zmian i wprowadzić zmianę definicji odpadów komunalnych, gdyż aktualna jest po prostu szkodliwa.
Stąd pod rozwagę administracji rządowej samorządowcy wnieśli zmianę definicji odpadów komunalnych oraz zmianę obliczania poziomów przygotowania do ponownego użycia oraz recyklingu odpadów komunalnych.
Jako koronny argument podali logicznie banalny fakt (!!!), iż wchodzące obecnie w skład odpadów komunalnych odpady z nekropolii czyli znicze, wkłady do zniczy, wiązanki i wieńce ze sztucznych bądź żywych kwiatów trudno uznać za odpady, choćby podobne swoim składem bądź charakterem do odpadów komunalnych, a więc powstających w gospodarstwie domowym.
Podobnie ma się rzecz w przypadku odpadów z czyszczenia ulic oraz placów.
MK, Fot. Dziennik Legnicki