Konfeks przegrał w sobotnie popołudnie na własnym boisku z Iskrą Kochlice 0:1.
I jest to minimalny wymiar kary za ilość fatalnych błędów jakie popełnili gracze z Grabskiego.
Ich bramka była niemal ciągle pod ostrzałem gości, utraty piłki stanowiły smutny standard, a porykiwania trenera żeby podawali sobie częściej piłkę pozostawały raczej bez skutku.
Na pociechę można dodać, że kilka razy udało im się zagrozić bramce gości, ale bez pożądanego skutku.
Poziom gry raczej jesienny i smutny jak pogoda, bo deszczowa i płaczliwa…






AK, Fot. Dziennik Legnicki