Proces rewitalizacji nie jest określony czasowo (nie ma ram czasowych), a w trakcie konsultacji w tej sprawie z mieszkańcami otwarcie mówiono i pokazywano, że może trwać nawet 20 lat. A może i więcej.
Zaś tzw. ewaluacja czyli ocena realizacji projektu, ma następować co trzy lata i potwierdza się w ten sposób fakt, że będzie to przedsięwzięcie pokoleniowe, sięgające wielu, wielu lat.
Oby tylko dwudziestu jak to było mówione już podczas spotkań.
Tak więc jest wielce prawdopodobne, że być może dopiero nasze wnuki zobaczą efekty rewitalizacji Legnicy, a dokładniej jej części – Zakaczawia i Fabrycznej.
Ale co rok będziemy mogli poczytać urzędowy raport jak przebiega rewitalizacja.
W czasie spotkań konsultacyjnych mieszkańcy Legnicy mogli usłyszeć w tej sprawie, że: Nie ma wskazanej daty do której ma być zrealizowany. Tak długo będzie realizowany aż zostanie uchylony przez kolejną radę, albo zmieniony. Nie jest to potrzebne żeby określić te ramy czasowe.”
Tym bardziej, że także na listopadowej sesji Rady Miejskiej Legnicy – przynajmniej jak dotąd – nie przewidziano jeszcze omawiania projektu uchwały dotyczącej realizacji, wprowadzenia w życie Gminnego Programu Rewitalizacji Zakaczawia i Fabrycznej.
AK, Fot. Dziennik Legnicki