Strażacy coraz częściej muszą zmagać się z pożarami instalacji PV – fotowoltaicznych.
Według różnych statystyk w ciągu roku mają już nie kilkadziesiąt, ale kilkaset interwencji w całym kraju związanych z ich pożarami.
To coraz poważniejszy i rosnący problem, gdyż ciągle nie ma kompleksowych badań przy tego rodzaju pożarach.
Strażacy muszą się więc opierać na informacjach dotyczących materiału czy instalacji o charakterze laboratoryjnym, a nie realnym, rzeczywistym.
Jest to szczególnie uciążliwe, a może być też niebezpieczne, gdyż ich interwencje dotyczą przede wszystkim instalacji na dużych obiektach, a nie na niewielkich domkach jednorodzinnych.
Problem zwiększa także trudność związana z dokumentacją takich instalacji czy środkami do jej gaszenia bowiem do ich produkcji bądź ochrony wykorzystywane są różne materiały czy technologie.
MK, Fot. Dziennik Legnicki