To rewolucja o charakterze społeczno – gospodarczo – politycznym, która już się zaczęła i na starym kontynencie będzie trwać jeszcze nawet przez kilka najbliższych dekad.
Jej jądrem są zmiany demograficzne.
Społeczna rewolucja, gdyż starzenie się obecnej populacji, a także jej zmniejszanie będzie skutkowało potężnymi wyzwaniami w sektorze zdrowia, polityki rodzinnej, senioralnej i bardzo szeroko rozumianej polityce, bo to także elektorat wyborczy, który partie polityczne będą chciały za sobą pociągnąć…
Gospodarcza rewolucja bowiem powyższe zmiany pociągną za sobą ogromne przekształcenia na rynku pracy, finansów publicznych i generalnie funkcjonowania gospodarek w poszczególnych państwach czy samorządów, które będą zmuszone dostosować dla potrzeb większości senioralnej tak podstawową infrastrukturę komunalną jak choćby proste chodniki, ławki przy ciągach pieszych, usługi opiekuńcze dla najstarszych…
Społeczna rewolucja, bo dodatkowo zaczniemy zauważać, że na ulicach, w sklepach, przychodniach jest coraz więcej seniorów, a także migrantów. A to na pewno będzie rodzic wiele zmian mentalnych związanych choćby z aktywizacją – także zawodową – seniorów oraz socjalizacją migrantów.
Wystarczy tylko statystyka, która jasno wskazuje coraz większą liczbę migrantów w UE, bo to już około 50 – 60 mln osób we Wspólnocie Europejskiej liczącej około 450 milionów ludzi.
A to już nie tylko statystyczna rewolucja, ale rewolucja polityczna.
MK, Fot. Dziennik Legnicki