To trochę bardziej skomplikowane, ale za takie panaceum można uznać testosteron.
Ten właśnie cud natury pozwala walczyć z otyłością, a ta jak ciągle niewielu wie potrafi skrócić nasze życie nawet o kilkanaście lat. A po drodze zabiera nam dobrą jakość życia.
Jest także konieczny testosteron dla odtworzenia mięśni i pozbycia się otyłości. Najlepiej oczywiście pod okiem kompetentnego lekarza.
Może nim być prof. dr hab. n. med. Dariusz Kałka, który w czwartkowe popołudnie był gościem Collegium Witelona Uczelnia Państwowa, gdzie podczas swojego wykładu: „Mężczyzna pod presją – jak otyłość kształtuje męską seksualność i zdrowie hormonalne” mówił o współczesnym funkcjonowaniu mężczyzny, tego prawdziwego, tego z otyłością i problemami zdrowotnymi.
– Wszyscy zawsze wszystkich straszyli testosteronem. Amerykanie biorą testosteron, a nie robią badań. W Polsce mamy mnóstwo mężczyzna, którzy wymagają testosteronu, a go nie biorą. W Europie podobnie – mówił lekarz i naukowiec podczas swojego wykładu.
Co ważne Europejska Agencja Leków – wskazuje, że testosteron ma raczej ochronne działanie na układ krążenia i działa na układ sercowo – naczyniowy ochronnie.
Co też niezwykle ważne pierwszym sygnałem choroby naczyniowej są zaburzenia erekcji. A ta jest bardzo często i w ogromnej mierze związana z otyłością.
Jak żartował profesor Dariusz Kałka nie wystarczy oglądać sześciu kanałów sportowych żeby zwalczyć otyłość, trzeba się ruszać, trzeba uprawiać sport.
A testosteron jest świętym gralem dla erekcji.
Tym bardziej, że mało testposteronu to większa otyłość.
Zaś wśród wielu niekorzystnych skutków otyłości i braku testosteronu można wymienić:
– spadek libido,
– zaburzenia erekcji,
– spadek wigoru,
– spadek siły mięśni,
– depresja,
– bezsenność,
– obniżenie samooceny,
– spadek motywacji,
– pocenie się,
– uderzenie gorąca.
Prof. dr hab. n. med. Dariusz Kałka to postać o imponującym dorobku naukowym i klinicznym. Jest specjalistą chorób wewnętrznych, kardiologiem, andrologiem, seksuologiem oraz obesitologiem.
AK,. Fot. Dziennik Legnicki