Waldemar Krzystek jeden z najlepszych współczesnych reżyserów w Polsce, choć nie urodził się w Legnicy to tutaj wychował.
Reżyser w czasie wtorkowego spotkania z publicznością w Legnickim Centrum Kultury opowiadał o swoich wczesnych latach dzieciństwa i młodości w Legnicy.
Pamięta jak zginęło jego dwóch kolegów, pamięta niewybuchy i wiele groźnych sytuacji, ale także początki nauki w I Liceum Ogólnokształcącym w Legnicy.
W czasie spotkania z publicznością podkreślał: Dolny Śląsk jest źródłem prawdy w moich filmach.
Wspominał również swoje kontakty z Andrzejem Wajdą i swój pierwszy film „W zawieszeniu” i kompletowanie obsady.
Być może jego mottem artystycznym jest rada Andrzeja Wajdy: Powinniśmy robić filmy, których nikt za nas nie zrobi.
Jednak najciekawsze są chyba kulisy robienia filmów przez Krzystka.
Zdaniem reżysera najprzyjemniejszą część robienia filmu jest dokumentacja. Krzystek przyznał też, że wiele razy robił ją wchodząc nielegalnie do różnych obiektów. Oczywiście także w Legnicy, choć nie zdradził których…
Wydarzenie – spotkanie z Waldemarem Krzystkiem – dla miłośników filmu zorganizowało Muzeum Miedzi w Legnicy.














MK, Fot. Dziennik Legnicki