Czy rzeczywiście lepiej nie przychodzić na posiedzenia Rady Miejskiej Legnicy?
Tak można wnioskować po oficjalnych komunikatach jakie prezentują władze, kierownictwo, wybrańcy suwerena w mieście, którzy zajmują się bieżącą działalnością Rady Miejskiej Legnicy. A więc m.in. zwoływaniem jej posiedzeń czy posiedzeń poszczególnych komisji.
Karolina Jaczewska – Szymkowiak, Przewodnicząca Rady Miejskiej Legnicy w ostatnim komunikacie tak właśnie zdaje się zachęcać – czy też zniechęcać – do osobistego uczestnictwa w obradach: „Przebieg obrad będzie można śledzić na żywo za pośrednictwem strony internetowej Biuletynu Informacji Publicznej (BIP) Urzędu Miasta Legnicy (zakładka: Rada Miejska – Sesje – Transmisje z sesji Rady Miejskiej) oraz bezpośrednio pod adresem: https://www.hdsystem.pl/fms/video/index.php?streamName=legnicasesja.”
I ani słowa o tym, że w obradach można uczestniczyć osobiście.
Jednak zgodnie z obowiązującym prawem każdy obywatel może przyjść na posiedzenie Rady Miejskiej Legnicy czy w ogóle swojego lokalnego samorządu – gminy, powiatu bądź sejmiku i obserwować je właśnie osobiście. Tak samo jest w przypadku posiedzeń poszczególnych komisji samorządu.
Regulują to tak podstawowe przepisy jak te mówiące o dostępie do informacji publicznej, choćby art. 61 Konstytucji RP czy też ustawa o samorządzie gminnym art. 20 i art. 23.
Można to jednak zmienić np. wprowadzając tego rodzaju zakaz w prawie miejscowym czyli Statucie Miasta albo w tak prosty sposób jak choćby regulując zasady technicznej procedury przyjmowane przez przewodniczącego Rady.
Jeśli tak nie jest…
Trzeba też pamiętać, że trudno znaleźć w powyższych aktach prawnych regulacje dotyczące informowania obywateli na temat możliwości osobistego uczestnictwa w posiedzeniu Rady. A więc…
Samorząd czy też jego przedstawiciele nie muszą tego robić i nie jest wykluczone, że właśnie dlatego tego nie robili i nie robią w Legnicy.
Co można łatwo sprawdzić, bo tak jest w przypadku Przewodniczącej Karoliny Jaczewskiej – Szymkowiak, a także jej zastępcy Tomasza Tamioły.
AK, Fot. Dziennik Legnicki