Środowiska samorządowców naciskają na Ministerstwo Edukacji Narodowej w sprawie zmiany przepisów dotyczących wyznaczania sieci szkół podstawowych oraz przedszkoli.
Gospodarze gmin nie chcą się dłużej zgadzać na centralne ramy jakie nakłada na nich resort edukacji.
Powód jest banalny i prostu – to demografia.
W 2030 roku co wynika ze statystyk i analiz ekspertów w co czwartej gminie w kraju nie będzie już pierwszych klas w szkołach podstawowych.
Zmiana przepisów może ułatwić samorządom normalne prowadzenie placówek oświatowych i jednocześnie obniżyć koszty ich funkcjonowania sprowadzając do normalności.
Tym bardziej, że każdy z samorządów jest przecież inny i w każdym łączenie szkół, w tym łączenie klas będzie odbywało się inaczej.
Dlatego nie może się odbywać z centrali w Warszawie czy za pośrednictwem kuratora oświaty.
Już teraz prawo pozwala na tworzenie oddziałów międzyklasowych, gdzie będą się uczyć dzieci w różnym wieku, czyli z klasy pierwszej, drugiej i trzeciej.
Innym następstwem takich zmian będzie również zmniejszanie liczby nauczycieli, choć na razie nie mówi się o tym głośno, ani otwarcie.
Najpierw tego rodzaju zmiany będą obejmowały mniejsze gminy i miasta, a potem większe także takie jak w Legnicy.
AK, Fot. Dziennik Legnicki