– Czeka nas dyskusja o powszechnym dostępie do broni palnej – zapowiedziała w Legnicy, posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Gembicka, która gościła tutaj w ramach akcji PiS: Czas Polski. Program Polaków.
Nie ukrywa, że potrzebne będą w tej sprawie decyzje.
Gembicka należy do grona najbardziej wpływowych polityków Prawa i Sprawiedliwości, choćby z tego powodu, że aż trzy razy była członkiem rządów w ciągu ostatnich ośmiu lat sprawowania władz przez Zjednoczoną Prawicę.
– Czeka nas dyskusja o powszechnym dostępie do broni palnej. To będzie duża dyskusja odnośnie dostępu do broni – podkreślała Gembicka. – Ja powiem, że mam mieszane uczucia w tej sprawie, ale myślę, że prędzej czy później musimy zacząć o tym dyskutować. Ukraińcy przed wojną w jakiś sposób byli przeszkoleni i uzbrojeni. Pytanie jak my chcemy do tego podejść, np. w Szwajcarii, która jest neutralna, obywatele są powszechnie uzbrojeni i z tym nie ma problemu. Z drugiej strony widzimy sytuacje różne w Stanach Zjednoczonych, gdzie to niesie za sobą ogromne ryzyka, różne strzelaniny. To wszystko trzeba dobrze wywarzyć. To trzeba bardzo gruntownie przedyskutować, nie mam złotego rozwiązania.
Anna Gembicka zaznaczyła, że tym bardziej nie jest zwolenniczką sporu obecnej koalicji rządzącej z myśliwymi. I wyjaśniła swoje stanowisko: To są ludzie, którzy są przeszkoleni, którzy są uzbrojeni, jak przyjdzie jakiś konflikt, nawet w zakresie bronienia samych siebie i swoich rodzin, to przecież bardzo ważne. Ja nie mówię o służbie wojskowej, bo to jest inna sytuacja.
Dodajmy, że obecnie jest około 130 tysięcy osób w Polsce posiadających broń myśliwską, a więc jest to spora armia ludzi nie tylko znających obsługę broni palnej, ale też mogących stanowić zaplecze dla wojska w zakresie informacji czy logistyki, ze względu na ich znajomość lokalnych terenów.
AK, Fot. Dziennik Legnicki