Tak można podsumować poniedziałkowe posiedzenie Rady Miejskiej Legnicy, gdzie przyjęto budżet miasta na 2026 rok.
Chociaż sesja budżetowa jest chyba najważniejszą w rocznym porządku obrad to debata na temat przyszłorocznych wydatków i wpływów w Legnicy w tym roku równała się zeru.
W takiej sytuacji, warto wspomnieć przynajmniej kilka zdań z oświadczeń klubowych na temat najważniejszego dokumentu w ciągu roku dla samorządu – budżetu miasta, w tym momencie na 2026 rok.
Paweł Frost, radny Koalicji Obywatelskiej w czasie sesji budżetowej powiedział, m.in.: Stabilny i odpowiedzialny. Odpowiada na potrzeby i ambicje inwestycyjne. Trzeba pamiętać o wieloletnich zaniechaniach i zaniedbaniach. Deficyt o charakterze celowym i inwestycyjnym. Budżet prorozwojowy.
Zaś Rafał Rajczakowski, radny Prawa i Sprawiedliwości stwierdził m.in.: Budżet trudny, obarczony znacznym ryzykiem z rosnącym deficytem. Koszty obsługi długu to 8 mln, milion na same odsetki. Ciecia w strefie społecznej. Mniejsze wydatki na zasiłki stałe, mniej o 400 tysięcy złotych dla niepełnosprawnych. Budżet budzi nasz merytoryczny sprzeciw.
AK, Fot. Dziennik Legnicki