Na społecznym czy też politycznym rynku pojawia się coraz więcej analiz dotyczących nie tylko aktualnej sytuacji Polski, ale też jej przyszłości.
I co ciekawe w wielu głosach można zauważyć charakterystyczną zbieżność ocen oraz analiz.
– Jest w Polsce mnóstwo organizacji pożytku publicznego, ngosów, które zajmują się przemytem takich ludzi i wskazują, gdzie mają się emigranci wstawić żeby można ich bezpiecznie przetransportować w głąb kraju. I to jest zjawisko dosyć powszechne. One współpracują z zewnętrznymi przemytnikami, którzy mają swoje fora w internecie i za pośrednictwem tego typu środków docierają do osób, które chcą się do Europy dostać. I jest normalnie wycena, ile kosztuje transport czy załatwienie wizy. Ci ludzie płacą te pieniądze i są tutaj transportowani. Ich jedyną niedogodnością jest czas kiedy spędzą czas na zielonej granicy. Takie rzeczy się dzieją – analizuje Ewa Zajączkowska – Hernik. – Przez Ukrainę mamy cały czas otwartą granicę, my nie wiemy kto przechodzi z Ukrainy do Polski. Nie mamy świadomości kto. Mało tego wybuchła wojna. Rozumiem, że trzeba przyjąć uchodźców. Błędem było to, że my tych ludzi kompletnie nie sprawdzaliśmy. My nie wiemy kto wtedy się do nas dostał. Te wszystkie podpalenia, ataki, to się nie bierze znikąd. To się bierze stąd, że mamy cały czas otwartą granice i do Polski przez ukrainne może przejść każdy. To jest bardzo niebezpieczne zjawisko. Myślę, ze będzie to potęgowało bardzo duże problemy. Dochodzi tutaj do budowania bardzo poważnej siatki ukraińskiej, która w przyszłości może stanowić bardzo duży problem dla nas. Od tego powinny być służby państwa, żeby nas chronić, wewnętrznie i zewnętrznie, niestety to nie działa.
W bardzo podobnym tonie wypowiada się komentator Radosław Pogoda: Za chwilę mamy wybory samorządowe, za chwilę wybory parlamentarne. Trzeba będzie znowu decydować. Ukraińcy jeszcze się ze sobą nie kłócą. Oni się wezmą za łby jak my, ale już dziś ogromną część pieniędzy z USA czy z Polski z pomocy, ogromną część tej kasy przeznaczają na to żeby wpływać na całym świecie przez ukraińską emigrację na lokalne przepisy polityczne, na lokalne władze. Do tych pierwszych wyborów samorządowych na pewno pójdą połączeni. Jest szansa, że zostanie stworzona w Polsce partia ukraińska. Ale nie muszą, przecież już dziś mają ludzi, którzy mówią Sława Ukrainie. Mają dziś ludzi, którzy mówią, że są sługami narodu ukraińskiego. My nie wiemy kogo tu mamy, wiemy tylko tyle, że w czasie kiedy otworzyły się przejścia graniczne Ukrainy…
AK, Fot. Dziennik Legnicki