Nie ma krzeseł dla ludzi, są stołki dla władzy [komentarz]

Karolina Jaczewska – Szymkowiak, Przewodnicząca Rady Miejskiej Legnicy podczas posiedzeń samorządu wiele razy wspominała o szacunku dla innych, także dla obywateli Legnicy, którzy płacą przecież podatki na działalność Rady Miejskiej Legnicy, w tym jej dietę.

Zrobiła to również w czasie ostatniej grudniowej (budżetowej) sesji Rady Miejskiej Legnicy.

Jednak wydaje się, iż jej rozumienie szacunku jest cokolwiek dziwne, bo to właśnie z pieniędzy podatników – mieszkańców Legnicy wyposażona została sala posiedzeń Rady Miejskiej Legnicy, także w krzesła.

Niestety mimo deklaracji o wspomnianym szacunku, w sali nie ma już dla mieszkańców krzeseł, gdyby chcieliby przyjść na sesję i wysłuchać w czasie obrad tego mówi rzeczona, także o szacunku. A być może i tego co mówią inni radni.

Legniczanie mogą przyjść i posłuchać radnej i przewodniczącej Karoliny Jaczewskiej – Szymkowiak, ale na stojąco.

Wniosek wydaje się bardzo smutny – władza dba bowiem o stołki dla siebie, ale o krzesłach dla obywateli najwyraźniej zapomniała.   

Krzesła dla obywateli z sali obrad zniknęły, zostały tylko dla urzędników, a wolne i tak są zajmowane przez ich notesy.

Artur Kowalczyk, Fot. Dziennik Legnicki

POWIĄZANE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *