Zgodnie z obecnymi przepisami kierownik konkretnego podmiotu leczniczego ma prawo określić w jego regulaminie między innymi sposób obserwacji pomieszczeń, gdzie udzielane są także świadczenia zdrowotne. Może to zrobić jeśli uzna, że jest to niezbędne w procesie leczenia chorego albo dla zapewnienia mu bezpieczeństwa.
Dotychczas monitoring ograniczał się do oglądu pomieszczeń, ale bez możliwości nagrywania.
Teraz jest to rozszerzone do monitoringu zawierającego dane osobowe, które mogą być przechowywane, jednak nie dłużej niż trzy miesiące od dnia nagrania.
Ale – co podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich – zdaniem skarżących się na te przepisy pacjentów daje to zbyt dużą możliwość, a nawet swobodę kierownikowi placówki do stosowania monitoringu wizyjnego w pomieszczeniach, gdzie udzielane są świadczenia zdrowotne.
Co więcej, zadniem wielu pacjentów jest to niedopuszczalne, gdyż daje dostęp do materiału wizyjnego nie personelowi medycznemu, ale technicznemu, ochronie czy administracji.
W efekcie naraża to pacjentów na naruszenie ich prawa do intymności, godności oraz prywatności.
Zdaniem RPO można to wręcz uznać za ingerencję w prawo do prywatności pacjenta.
Co ciekawe monitoring mógł być już wcześniej stosowany w takich pomieszczeniach jak sale łóżkowe, pomieszczenia zespołu porodowego, oddział dziecięcy czy psychiatryczny, także izolatki.
Zwolennicy monitoringu podkreślają, że zwiększa on bezpieczeństwo pacjentów oraz personelu medycznego, a także może mieć pozytywny wpływ na poprawę funkcjonowania poszczególnych placówek leczniczych.
MK, Fot. Dziennik Legnicki