Jak zwykle życie pokazuje, szczególnie w czasach zagrożeń, a w tym hybrydowego czy wojennego, iż najprostsze metody ochrony, przeciwdziałania czy profilaktyki albo ochrony nalezą do najskuteczniejszych.
Tak też jest w przypadku ewentualnej ewakuacji w przypadku konieczności opuszczenia mieszkania bądź domu.
Wtedy – jak to w takich razach bywa – zabieramy ze sobą jedynie to co jest niezbędne i może się nam przydać, przydać realnie i jest najpotrzebniejsze.
Warto wiedzieć, że właśnie to wszystko powinno się nam zmieścić w plecaku, który nie powinien zwracać na siebie uwagi. Nie powinien być więc w tzw. kolorach ochronnych czy maskujących, gdyż w przypadku ataku dronowego urządzenie może na to zwrócić uwagę i zakwalifikować nas jako oddział militarny, a stąd już prosta droga do przeprowadzenia ataku na nas.
Dlatego ważne, aby plecak był jak najbardziej zwykły – np. szkolny naszego dziecka czy wnuka.
A w nim możemy czy raczej powinniśmy zmieścić:
– zwykłe świece, aby w razie awarii czy odcięcia energii dysponować choćby odrobiną światła;
– trzeba też mieć źródło ognia – zapałki, zapalniczkę, krzesiwo – w woreczku, aby po prostu zabezpieczyć je przed wodą, wilgocią;
– lekarstwa – w odpowiedniej ilości – zapasie dla przewlekle chorych, ale też tak podstawowe jak najpotrzebniejsze tabletki przeciwbólowe, leki na alergię.
W „zestawie medycznym” potrzebna jest również opaska uciskowa, która przyda się, gdy dojdzie do poważnych uszkodzeń ciała. Podobnie jednorazowe rękawiczki, aby właściwie udzielić pierwszej pomocy poszkodowanym.
Poza tym w powinniśmy tez mieć: bandaże, aspirynę, plastry oraz opatrunki na stłuczenia.
„Urządzeniem” jakie trzeba mieć i może się przydać jest gwizdek, którego możemy potrzebować żeby wezwać pomoc służb w czasie niebezpieczeństwa lub dać znać innym w jakim miejscu jesteśmy. Dzięki prostemu gwizdkowi mamy więc możliwość sygnalizowania, gdzie jesteśmy albo gdzie nas szukać.
W takich sytuacjach przydatny może być także kompas, bo nie wystarczy ten w telefonie komórkowym, gdy zostanie wyłączony GPS. Dlatego stawimy na stary harcerski bądź wojskowy, staroświecki kompas. Tak samo jak i na tradycyjną – papierową mapę.
Inne proste urządzenie, jakie powinno się znaleźć w plecaku to flamaster, który pozwoli nam na oznaczenie tego co niezbędne, przekazywanie na piśmie potrzebnych informacji, gdy będziemy musieli wyjść z domu, jak też napisanie na ręce grupa krwi, naszej czy pokrzywdzonego.
W plecaku przydadzą się też tak prozaiczne rzeczy jak scyzoryk, nożyczki, zestaw obiadowy sztućców, chusteczki nawilżające, maseczka.
Ale także wiele elektro – energetycznych elementów jak pendrajw, gdzie możemy zgrać nasze najważniejsze dokumenty, małe radyjko i oczywiście zapasowe bateryjki. Albo sprzedawane już radyjka na korbkę.
A poza tym latarka, powerbank.
To wszystko jest dobrze umieścić w foliowym woreczku, aby zabezpieczyć rzeczy przed wodą.
Powinniśmy też pamiętać o odblaskach lub kamizelce odblaskowej żeby być widocznym w nocy oraz mały kocyk, ręcznik.
Może to być latarka tzw. czołówka, bo wtedy w ręce możemy trzymać dodatkowy bagaż albo złapać za rękę dziecko lub seniora w czasie ewakuacji.
Należy również zabrać niewielki śpiworek, które są już dostępne na rynku.
A jeśli się zmieszczą to też notes i długopis, bo i one mogą się stać elementami przekazywania informacji.
Należy również zadbać o przekąski, ale sycące, dające energię – np. batonik.
Niezbędne jest oczywiście okrycie przeciwdeszczowe, płaszcz przeciwdeszczowy.
W plecaku powinny się tez zmieścić przybory do toalety jak mydło czy szczoteczka do zębów oraz bielizna.
Warto podkreślić, że tego rodzaju rzeczy zwykle mamy w domu.
A ich spakowanie nie powinno nam zabrać zbyt wiele czasu.
Podobnie jak przygotowanie prowiantu. Jednak w przypadku realnego zagrożenia, w miejscach zbiórek wojsko rozdaje racje żywnościowe cywilom.
Eksperci podkreślają też, że najprawdopodobniej zostaniemy bez internetu, telewizji czy radia skąd czerpaliśmy informacje np. o koniecznej ewakuacji. Wtedy w razie możliwości najlepiej korzystać z najbardziej wiarygodnych źródeł informacji i selekcjonować je, powinny do nich należeć – publiczna telewizja, radio czy Polska Agencja Prasowa.
MK, Fot. Dziennik Legnicki