Leczenie schorzeń naczyń, tętniaków, aort, niedokrwienie mózgu i udary spowodowane zwężeniami tętnic szyjnych, to wszystko wpisuje się w Dolnośląską Sieć Udarową, wraz z niedokrwieniem kończyn, a potem jest związane z tym amputacje kończyn – to jest głównym obszar chirurgii naczyniowej.
– Teraz dzięki determinacji władz województwa, dyrektora szpitala będziemy pokrywali czarną dziurę jaka była w tym rejonie, aby leczyć tego typu schorzenia. Dzięki naszym działaniom, a obliczam nasze możliwości pomocy chorym przy pełnym rozwinięciu oddziału na około dwa tysiące zabiegów rocznie, będziemy mogli ratować kończyny, ratować ludzi przed udarami – wyjaśnia doktor Maciej Malinowski [na naszym zdjęciu], ordynator oddziału chirurgii naczyniowej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy.
Diagnoza doktora Malinowskiego jest krzepiąca, bo choć w starzejącym się społeczeństwie, gdy tych chorób jest coraz więcej, część z tych pacjentów nie będzie rencistami, tylko będzie wracało do pracy, a to jest bardzo poważny trend.
– Budujemy nowoczesny oddział chirurgii naczyniowej, w chirurgii dokonała się rewolucja w ciągu ostatnich kilku, kilkunastu lat z chirurgii naczyniowej otwartej tradycyjnej stosowanej od ponad stu lat przechodzimy do chirurgii wewnątrz naczyniowej czyli do zabiegów mało inwazyjnych z krótkimi pobytami, które pozwalają wypuścić szybko chorych do domu i wrócić im do codziennego funkcjonowania z rodziną, wrócić do pracy – informuje doktor Malinowski. – A te perspektywy rozwoju są dobre, to bardzo dobry pomysł. Scentralizowanie tego rodzaju lecznictwa tylko we Wrocławiu, gdzie są trzy takie ośrodki, a nie rozwijanie tego w miastach ościennych nie do końca służyło wszystkim pacjentom. A to co zdążyłem zaobserwować, to ogromne zainteresowani naszymi działania i pomocą z naszej strony.
MK, Fot. Dziennik Legnicki