O hejcie oraz mowie nienawiści jaka dotyka od kilku dnia legnicką radną Prawa i Sprawiedliwości Joannę Śliwińską – Łokaj już pisaliśmy.
Dziś przedstawiamy Państwu oświadczenie radnej, która spokojnie i merytorycznie odnosi się do politycznych hejterów:
„W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej informacjami oraz narastającą falą hejtu dotyczącą planowanego spotkania w moim prywatnym lokalu – Sali Bankietowej „Magnolie”, oświadczam, co następuje:
Po pierwsze – Sala Bankietowa „Magnolie” jest moją prywatną własnością oraz legalnie prowadzoną działalnością gospodarczą. Od wielu lat wynajmuję ją różnym podmiotom, organizacjom i osobom prywatnym bez względu na ich poglądy polityczne. Na przestrzeni lat gościli u mnie przedstawiciele całego spektrum sceny politycznej – od lewej do prawej strony. Nigdy nie stosowałam ani nie stosuję selekcji ideologicznej.
Organizatorem przedmiotowego spotkania jest Ruch Obrony Granic, któremu – jak każdemu innemu podmiotowi – wynajmuję salę w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Wszelkie próby wywierania na mnie nacisku w celu zablokowania tego wydarzenia są rażącym naruszeniem zasady wolności działalności gospodarczej, gwarantowanej m.in. w art. 20 i art. 22 Konstytucji RP.
Jednocześnie przypominam, że wolność wyrażania poglądów oraz wolność zgromadzeń są fundamentami demokratycznego państwa prawa i znajdują ochronę m.in. w:
art. 54 Konstytucji RP – wolność wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji,
art. 57 Konstytucji RP – wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich.
Z przykrością stwierdzam, że radne Rady Miejskiej w Legnicy: Katarzyna Odrowska oraz Radosława Janowska-Lascar, podejmują próby wywierania presji na mnie jako przedsiębiorcę, co uważam za działanie absolutnie niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa.
Po drugie – moja własność prywatna nie jest przestrzenią do politycznego dyktatu. Próby ingerowania w to, komu i na jakich zasadach wynajmuję lokal, są przekroczeniem wszelkich granic. Demokracja nie polega na eliminowaniu poglądów, z którymi ktoś się nie zgadza, lecz na możliwości ich wysłuchania i merytorycznej oceny.
Po trzecie – insynuacje i próby przypisywania mi poglądów faszystowskich uważam za żenujące i niedopuszczalne, a także mogące stanowić naruszenie moich dóbr osobistych, chronionych na mocy art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego. Mam nadzieję, że odpowiednie instytucje przyjrzą się tej sprawie z należytą powagą.
Podkreślam również, że wśród zaproszonych gości znajdują się m.in. Pan Adam Borowski – legenda „Solidarności”, a także Pan Oskar Kida – wspaniały prawnik i konstytucjonalista. Każdy obywatel ma prawo przyjść i wysłuchać, co mają do powiedzenia prelegenci, a dopiero później ewentualnie formułować swoje opinie.
Po czwarte – w ostatnich dniach wylała się na mnie ogromna fala hejtu, często z anonimowych kont. Hasła o mowie nienawiści, którymi tak chętnie posługują się przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, pozostają w rażącej sprzeczności z praktyką stosowaną wobec mojej osoby.
Hejt ten w znacznym stopniu nakręcany jest przez radną Katarzynę Odrowską oraz radną Radosławę Janowska-Lascar, co jest dla mnie szczególnie rozczarowujące w kontekście pełnienia przez nie funkcji publicznych.
Na koniec podkreślam jednoznacznie:
oczekuję merytorycznej rozmowy, poszanowania prawa oraz podstawowych wolności obywatelskich, a nie nagonki, presji i zastraszania.
Joanna Śliwińska-Łokaj”
MK, Fot. Dziennik Legnicki