I tak można podsumować aktualną sytuację w Polsce dotyczącą Izb Wytrzeźwień.
Zgodnie z aktualnymi przepisami ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi – jeszcze z 1982 roku – art. 39 – „Organy samorządu terytorialnego w miastach liczących powyżej 50 000 mieszkańców i organy powiatu mogą organizować i prowadzić izby wytrzeźwień.”
Mogą, ale nie są do tego w żaden sposób zobligowane.
I coraz rzadziej to robią, bo w Polsce jest już niespełna trzydzieści izb wytrzeźwień.
Na Dolnym Śląsku jest tylko jedna we Wrocławiu.
Podobnie jest w innych województwach.
Powodów takiej sytuacji jest wiele.
Pierwszy to koszty, które w całości musi ponosić samorząd.
Kolejny to brak lekarzy, których brakuje przede wszystkim w placówkach służby zdrowia.
Następny to niska ściągalność należności za pobyt w izbach sięgająca zaledwie 25 procent.
Dlatego samorządowcy ze Związku Miast Polskich postulują, aby funkcje medyczne w izbach mogli sprawować nie tylko lekarze, ale także ratownicy medyczni.
Do tego jednak jest potrzebna zmiana przepisów.
Dyskusje jakie się w tej sprawie toczą w parlamencie na razie nic nie dają.
A samorządowcy są rozgoryczeni jedną z propozycji jaka padła ze strony przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia, aby izby zakładać przy szpitalnych SOR-ach.
AK, Fot. Dziennik Legnicki