Macie nie małą odwagę, bo pod presją wszelkich zarzutów, kłamstw oszczerstw, jednak przyszliście porozmawiać i spotkać się z nami – tak Robert Bąkiewicz rozpoczął swoje wystąpienie w Legnicy podczas spotkania z mieszkańcami regionu – kilka dni temu.
I mówił m.in.:
„Pierwsza rzecz którą chciałbym powiedzieć, to wydaje mi się, że Ruch Obrony Granic jest pewnym ewenementem na skalę Polską i międzynarodową również.
Dlatego, że udało się społecznie, oddolnie stworzyć pewien ruch i atmosferę oporu polskiego społeczeństwa.
Oczywiście ona zawiera elementy polityczne, mamy swoje postulaty polityczne, mamy swoje postulaty patriotyczne, niepodległościowe, ale to się działo w oderwaniu od polityki parlamentarnej, partyjnej i to jest wielki ogromny sukces polskiego narodu.
(…)
Dlatego, że przyszły bardzo trudne czasy, świat który nazywamy Trzecią RP odchodzi już w zapomnienie, tego świata już nie będzie. Ponad 30 lat tego czasu pokoju, bezpieczeństwa, odbudowy Polski, w mojej ocenie kompletnie się to zmienia, zmienia się świat, geopolityka się zmienia, dziś państwa zaczynają walczyć w sposób bardzo brutalny o własne interesy,
Brutalny bezwzględny, pozbawiony jakichkolwiek skrupułów. Jeśli my mentalnie będziemy tkwić dalej w tych latach dziewięćdziesiątych, latach dwutysięcznych to możemy przegrać ważną bitwę, przegrać bitwę o Polskę.
Możemy nawet zadać pytanie czy będzie w ogóle Polska?
To zależy od nas.
(…)
Niemcy jakby z tego nie wyrośli, oni nadal uważają, że są predystynowani do tego żeby być narodem, który narzuca wole innym, oczywiście, jeszcze mogą szanować w miarę Francuzów, mogą szanować Włochów, ale Polacy to taki dla nich gorszy sort.
(…)
A my tylko chcemy opisać rzeczywistość którą mamy.
I to co nas spotkało w lecie, to co spotkało na wiosnę zeszłego roku na granicy zachodniej, to nie jest tak jak przekazują Wam media Tuska, czy proniemieckie media, że tam nie było żadnego problemy, że Bąkiewicz z jakimiś oszołomami tam wyszli, że byli donkiszotami, którzy walczyli po prostu z wiatrakami, bo my na własne oczy widzieliśmy przerzucanych migrantów przez służby niemieckie. Polska była traktowana nawet nie jak junior partner, ale jako taki, przynieś, podaj, pozamiataj.
(…)
My czytaliśmy prasę niemiecka. Miałem dostęp do tajnych opracowań na ten temat.
Niemcy byli przerażani.
Mówili – ta Polska policja, Ruch Obrony Granic niszczy naszą politykę migracyjną.
Donald Tusk z przerażeniem patrzył i mówił politycznie, że oni przecież przeciągną na własną stronę większą część społeczeństwa, bo większość, zdecydowana większość Polaków, nawet tych którzy dzisiaj głosowaliby za Tuskiem jest też przeciwko masowej migracji.
(…)
Czy chłop może rodzić dziecko, według Unii tak.
To jest dom wariatów, to jest szaleństwo.
Europą rządzą szaleńcy albo ludzi, którzy bardzo źle nam życzą, zaprzeczają biologii, zaprzeczają rzeczywistości, to wszystko opakowują w jakiś intelektualny bełkot, ale za tym stoi pustka.
A my jesteśmy potomkami wspaniałych ludzi, jesteśmy wspaniałym narodem, który ma piękną ponad tysiącletnią historię, który potrafił walczyć z wrogami, który był przedmurzem chrześcijaństwa, który zatrzymywał Tatarów, Muzułmanów, Turków, który odzyskiwał po ponad wieku niepodległość, jesteśmy spadkobiercami wielkich wspaniałych nazwisk, wielkich wspaniałych duchowych postaci, to jest nasz dorobek, nie zachód, tu mamy więcej.
(…)
Tylko nam Polakom, nie ma innego państwa, innego narodu, który traktowałby Polskę podmiotowo, na kolejne pokolenia na wieki, dziś po prostu trzeba wzbudzić insurekcję, taki protest społeczny, protest ludowy.
Wprowadzamy w życie obywatelką inicjatywę ustawodawczą, projekt ustawy który ma zatrzymać jedną z wielu niepokojących, szaleńczych działań eurokratów, Brukseli, a tak naprawdę – czytaj – Berlina do Polski, to do projektu masowej migracji, kojarzy się z paktem migracyjnych
Zbieramy podpisy pod ustawą stop pakt.”
Wkrótce cała relacja ze spotkania z Robertem Bąkiewiczem w Legnicy.
AK, Fot. Dziennik Legnicki