„…nie dajmy się wykastrować, walczymy o Polskę.” – Robert Bąkiewicz w Legnicy

Macie nie małą odwagę, bo pod presją wszelkich zarzutów, kłamstw oszczerstw, jednak przyszliście porozmawiać i spotkać się z nami – tak Robert Bąkiewicz rozpoczął swoje wystąpienie w Legnicy podczas spotkania z mieszkańcami regionu – kilka dni temu. 

I w trakcie krótkiego wystąpienia mówił tak:

„Nikt tak wiele nie robi dla promocji polskiego patriotyzmu, dla promocji Ruchu Obrony Granic jak środowiska lewicowe, jak media lewicowe.

Dlatego podziękujemy tym którzy protestują, którzy obrzucają nas kalumniami, bo oni nas wszystkich jednoczą. To oczywiście sarkazm.

Pierwsza rzecz którą chciałbym powiedzieć, to wydaje mi się, że Ruch Obrony Granic jest pewnym ewenementem na skalę Polską i międzynarodową również.

Dlatego, że udało się społecznie, oddolnie stworzyć pewien ruch i atmosferę oporu polskiego społeczeństwa.

Oczywiście ona zawiera elementy polityczne, mamy swoje postulaty polityczne, mamy swoje postulaty patriotyczne, niepodległościowe, ale to się działo w oderwaniu od polityki parlamentarnej, partyjnej i to jest wielki, ogromny sukces polskiego narodu.

Dlatego, że my wielokrotnie, a ja jestem narodowcem, z przekonań jestem człowiekiem, któremu bliska jest idea narodowa, ja odnoszę swoje polityczne pragnienia czy cele kieruje w stronę własnego narodu, bo naród jest podmiotem tak naprawdę naszej działalności. Państwo jest oczywiście ważne. I ciężko funkcjonować bez państwa, ale przypomnę że istnieliśmy bez państwa ponad sto dwadzieścia lat i przeżyliśmy dlatego, że mieliśmy naród, mieliśmy własną tożsamość, własną wspólnotę, mieliśmy swoją wiarę, własną wspaniałą historię do której się odnosiliśmy i w kontekście tej rzeczywistości społeczno – politycznej uważaliśmy, że my musimy, my mamy starania żeby upodmiotowić nasz naród, żeby nasz naród nie sprowadzał się tylko do wrzucania raz na cztery lata kartki wyborczej, żeby nasz naród nie sprowadzał się tylko do takiego biernego obserwatora życia społeczno – politycznego, ale żeby dużo aktywniej w tym życiu uczestniczył,

Dlaczego?

Dlatego, że przyszły bardzo trudne czasy, świat który nazywamy Trzecią RP odchodzi już w zapomnienie, tego świata już nie będzie. Ponad 30 lat tego czasu pokoju, bezpieczeństwa, odbudowy Polski, w mojej ocenie kompletnie się to zmienia, zmienia się świat, geopolityka się zmienia, dziś państwa zaczynają walczyć w sposób bardzo brutalny o własne interesy,

Brutalny bezwzględny, pozbawiony jakichkolwiek skrupułów. Jeśli my mentalnie będziemy tkwić dalej w tych latach dziewięćdziesiątych, latach dwutysięcznych to możemy przegrać ważną bitwę, przegrać bitwę o Polskę.

Możemy nawet zadać pytanie czy będzie w ogóle Polska?

To zależy od nas.

I my przyjeżdżamy i nawołujemy do tego żeby Polacy po prostu zdefiniowali własne interesy i energiczniej zaangażowali się w życie społeczno – polityczne.

Dlatego, że zagrożenia, które w tej chwili nas czekają, to ze wschodu imperialne, które się odradza, potężne złowrogie, które prześladuje nas od ponad trzystu lat, Rosja zdefiniowała swoje pragnienia, w tym samym duchu, w którym robiła to właśnie ponad 300 lat, ale nie tylko Rosja jest dziś dla nas zagrożeniem.

Mamy drugie zagrożenie nie mniejsze, aby być może większe. Dlatego może go nie doceniamy albo przez ostatnie trzydzieści pięć lat byliśmy urabiani, że to zagrożenie kompletnie nie istnieje, to jest zagrożenie, które bije za granicą zachodnią, za Odrą, za Nysą macie państwo naszego sąsiada, który de facto odbudowuje dokładnie w ten sam sposób swoje imperialne zamiary i pamiętajmy o tym, że kiedy Niemcy właśnie próbowali narzucić swoje przywództwo Europie zawsze kończyło się to tragicznie.

Niemcy jakby z tego nie wyrośli. Oni nadal uważają, że są predystynowani do tego żeby być narodem, który narzuca wole innym, oczywiście, jeszcze mogą szanować w miarę Francuzów, mogą szanować Włochów, ale Polacy to taki dla nich gorszy sort.

Ja oczywiście mówię o pewnym dążeniu elit niemieckich, nie mówię o Niemcach pojedynczych, z którymi być może łączą nas jakieś więzi. Nie mam zarzutu też do Niemców, którzy walczą o własne interesy, ale dziś zagrożenie płynące również z za naszej zachodniej granicy, bardzo często nie jest doceniane, że osoby które o tym mówią to są pełne nienawiści, ksenofobii, tak nazywa ich mainstream lewicowo – liberalny.  

A my tylko chcemy opisać rzeczywistość jaką mamy.

I to co nas spotkało w lecie, to co spotkało na wiosnę zeszłego roku na granicy zachodniej, to nie jest tak jak przekazują Wam media Tuska, czy proniemieckie media, że tam nie było żadnego problemy, że Bąkiewicz z jakimiś oszołomami tam wyszli, że byli donkiszotami, którzy walczyli po prostu z wiatrakami, bo my na własne oczy widzieliśmy przerzucanych migrantów przez służby niemieckie. Polska była traktowana nawet nie jak junior partner, ale jako taki, przynieś, podaj, pozamiataj.

Polscy funkcjonariusze służyli za taksówki dla tych ludzi, a Niemcy opisywali to bardzo szeroko na łamach własnych mediów, mówiąc o tym, że to jest ich element polityki migracyjnej czyli przerzucanie tych migrantów, których sami zaprosili do siebie, a że Polacy biorą wszystkich, to po prostu… I wtedy pojawiliśmy się my. Ale bez wsparcia Polaków, bez gigantycznej dyskusji, która rozgorzałą w przestrzeni publicznej nie bylibyśmy tego w stanie zahamować. I udało się pokazując również przerzucanie tych migrantów, pokazując nadużycia, łamanie prawa, udział tak naprawdę służb niemieckich w nielegalnych procederach, doprowadziliśmy wspólnie, nie politycznie w tym sensie nie w parlamencie, nie jakimiś decyzjami politycznymi, doprowadziliśmy wspólnie, że Donald Tusk, który od pół roku opowiadał że jesteśmy łobuzami, bandytami, łamiemy prawo, szkalował nas, obrażał, musiał na granicy polsko – niemieckiej przywrócić kontrole graniczne.

Często jest tak, że duże sukcesy, które odnosimy, a sami w nich uczestniczymy, nie potrafimy ich docenić. Uważam, że to był gigantyczny sukces.

Nie mówię, że on zamknął sprawę, uważam, że wygraliśmy wielką bitwę z której powinien wynikać pewien wniosek. A mianowicie, że właśnie dobrze zorganizowany naród, dbający o własne interesy, dążący w jednym kierunku jest w stanie pokonać nawet władze, które działają przeciwko niemu.

My czytaliśmy prasę niemiecka. Miałem dostęp do tajnych opracowań na ten temat.

Niemcy byli przerażani.

Mówili – ta Polska policja, Ruch Obrony Granic niszczy naszą politykę migracyjną.

Donald Tusk z przerażeniem patrzył i mówił politycznie, że oni przecież przeciągną na własną stronę większą część społeczeństwa, bo większość, zdecydowana większość Polaków, nawet tych którzy dzisiaj głosowaliby za Tuskiem jest też przeciwko masowej migracji.

Chciałbym Państwa zachęcić żeby każdy z nas podjął jakieś działanie na rzecz naszej ojczyzny, bo możemy odmienić koleje losu, możemy być przykładem dla innych narodów.

Część Niemców popierała nas, takich zwyczajnych ludzi, którzy mieszkali po drugiej stronie granicy popierali nas, przynosili nam żywność, mówili że robicie bardzo dobrze, bo u nas nie da się już żyć. Mieliśmy nawet jednego woluntariusza Niemca, który był byłym strażakiem w Gubinie i z nami współpracował, dlatego mieliśmy ogromne poparcie społeczne.

Media przyjeżdżały z całej Europy i całego świata, bo przerażanie w elitach lewicowo – liberalnych było tak gigantyczne, że ten nasz protest, nasz bój o wolną Polskę, o Polskę bez inżynierii społecznej, bez masowej migracji, przeleje się na inne państwa, byli tym przerażani kompletnie. Że naród niszczony od trzydziestu kilku lat, zatruwany jakimiś chorymi ideami, naród pozbawiony w dużej mierze gospodarki, przemysłu, naród który ma narzucane obce media, szczekaczki, które uczą go tego żeby sam się wynaradawiał, żeby sam obcinał gałąź na które siedzi, wyszedł na ulicę, wyszedł na granicę, pojechał do polskich miast i bronił się przed masową migracją.

Dlatego jesteśmy wielkim, wspaniałym narodem, który może Europie i światu dawać gigantyczny przykład.  

Ruch Obrony Granic nie zajmuje granicami tylko w sensie geograficznymi. My się zajmujemy wszelkimi granicami, które dzisiaj łamane są na naszych oczach, granicami, moralnymi, etycznymi, prawa, sprawiedliwości.

Zajmujemy się tym gdzie polski naród , gdzie polskie państwo jest atakowane i niszczone.    

I wzywamy państwa do tego żeby wspólnie z nami stawiali opór złu.  

Czy chłop może rodzić dziecko, według Unii tak.  

To jest dom wariatów, to jest szaleństwo.

Europą rządzą szaleńcy albo ludzi, którzy bardzo źle nam życzą, zaprzeczają biologii, zaprzeczają rzeczywistości, to wszystko opakowują w jakiś intelektualny bełkot, ale za tym stoi pustka.

A my jesteśmy potomkami wspaniałych ludzi, jesteśmy wspaniałym narodem, który ma piękną ponad tysiącletnią historię, który potrafił walczyć z wrogami, który był przedmurzem chrześcijaństwa, który zatrzymywał Tatarów, Muzułmanów, Turków, który odzyskiwał po ponad wieku niepodległość, jesteśmy spadkobiercami wielkich wspaniałych nazwisk, wielkich wspaniałych duchowych postaci, to jest nasz dorobek, nie zachód, tu mamy więcej.

Zachód się zwija, jest w zgliszczach, zachód dziś umiera, a my jeszcze nie zostaliśmy wykastrowani, nie dajmy się wykastrować, walczymy o Polskę. 

Musimy zdać sobie sprawę, że mity, te urojenia o solidarności europejskiej, światowej, o zasadach, o wartościach kompletnie nie istnieją.

Więcej. Dla kogo Polska może istnieć? Komu zależy na tym żeby Polska istniała?

Tylko nam Polakom, nie ma innego państwa, innego narodu, który traktowałby Polskę podmiotowo, na kolejne pokolenia na wieki, dziś po prostu trzeba wzbudzić insurekcję, taki protest społeczny, protest ludowy.

Wprowadzamy w życie obywatelką inicjatywę ustawodawczą, projekt ustawy który ma zatrzymać jedno z wielu niepokojących, szaleńczych działań eurokratów, Brukseli, a tak naprawdę – czytaj – Berlina do Polski, to projekt masowej migracji, kojarzy się z paktem migracyjnych.  

Zbieramy podpisy pod ustawą stop pakt. 

Polska ma prawo nie realizować paktu migracyjnego, nie słuchajcie tego co mówi Donald Tusk, że pakt migracyjny nas nie obowiązuje, obowiązuje. Na 2026 rok faktycznie zaplanowano zero przerzutu migrantów, ale to się szybko może zmienić. To się bardzo szybko może zmienić i nigdzie nie ma zapisane, że w kolejnych latach, w kolejnych rozdaniach migracja nas nie będzie dotyczyła.

Zbieranie podpisów jest bardzo ważne dlatego, również że politycznie i pragmatycznie nie chcemy masowej migracji, ale z drugiej strony ta ustawa będzie łączyła nas ponad podziałami. Tego tematu nie chce Donald Tusk, tego tematu nie chce kanclerz Mertz. Tego tematu nie chcą eurokraci, Urszula też tego nie chce.

Nie chce żeby Polacy się budzili.”

AK, Fot. Dziennik Legnicki

POWIĄZANE

Categories gospodarka

Zalewska dementuje kłamstwa PO, Witek walczy o ORLEN

czytaj więcej
Categories gospodarka

Trzeba już modlić się o pracę, bo Tusk bierze władze?

czytaj więcej
Categories polityka

Czudowska na listy PiS do samorządu

czytaj więcej
Categories plotki

Witek dementuje plotki, spekulacje i życzenia opozycji

czytaj więcej
Categories gospodarka

Kropiwnicki już ministrem

czytaj więcej
Categories legnica

Kandydaci PiS już pod choinkę!?

czytaj więcej
Categories gospodarka

Drugi minister (wiceminister) z regionu

czytaj więcej
Categories legnica

Droga i basen na wybory czy jak najszybciej?

czytaj więcej
Categories gospodarka

Kolejna obietnica Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej padnie…

czytaj więcej

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *