Część legnickich radnych, którzy domagają się przywrócenia krzyża do sali obrad Rady Miejskiej Legnicy oraz wspierający ich eksperci Instytutu Ordo Iuris zadeklarowali walkę nie tylko o swoje prawa jako wierzących, ale po prostu walkę o zwykłe przestrzeganie prawa.
Mecenas Adam Surmacz z Instytutu Ordo Iuris nie tylko prosto, ale także bardzo rzeczowo i merytorycznie analizuje sytuację związaną z usunięciem krzyża z sali obrad Rady Miejskiej Legnicy przez Prezydenta Legnicy Macieja Kupaja: Widzę, że Pan Prezydent Kupaj wciąż nie rozwiązał tego konfliktu i nie zmierza w żaden sposób do konsensusu. Dziwi mnie to bardzo. Wydawało mi się, że pan Prezydent Kupaj będzie chciał być prezydentem wszystkich legniczan, ale okazuje się, że pan Prezydent Kupaj chce być Prezydentem Donalda Tuska i chce być typowym aparatczykiem partyjnym, który działa na rzecz swojej partii.
Jednym z haseł przedwyborczych tego rządu było opiłowywanie katolików. I tak jak widzimy pani minister Nowacka walczy z religią w szkołach, pan Żurek próbuje zdemontować artykuł 196 kodeksu karnego, który mówi o obrazie uczuć religijnych i pan Prezydent Legnicy zmierza w tym samym kierunku. Ta walka z religią, kulturą i tradycją przenosi się tutaj na teren samorządowy. To jest przykre. My korzystamy z narzędzi demokratycznych apelujemy, opiniujemy, informujemy, korzystamy też z ustawy o petycjach, która daje nam tę możliwość. (…) Kwestia obecności krzyża w miejscu publicznym w ogóle symboliki religijnej w miejscu publicznym, nie ma charakteru cywilno – prawnego jest rozstrzygnięciem z zakresu administracji publicznej.
Ordo Iuris podejmie kroki prawne jeśli decyzja pana Prezydenta nie będzie zmierzała do konsensusu i do zażegnania konfliktu który sam wywołał.
(…)
W petycji złożonej do Prezydenta Legnicy żądamy zwrotu krzyża na miejsce na którym ten krzyż był, tyle lat ten krzyż wisiał w sali obrad, nikomu to nie przeszkadzało. Zwracam uwagę, że to była decyzja Prezydenta, aby ten krzyż zdjąć i go nie oddać. Zrobił to dość podstępnie, bo krzyż został zdjęty ze względu na odnowienie sali obrad i nie został oddany. A 14 dni to bardzo dużo czasu aby wbić gwóźdź i zawiesić krzyż ponownie , więc ten okres 14 dni jest wystarczający.
Jeśli pan Prezydent nie zechce być Prezydentem wszystkich legniczan, to podejmiemy stosowne kroki prawne i udowodnimy panu Prezydentowi, że przekroczył swoje kompetencje.
AK, Fot. Dziennik Legnicki