Sprawa ulicy Karlińskiego w Legnicy, która miała być ostoją spokoju dla jej mieszkańców niestety rysuje się w coraz czarniejszych barwach, choćby dlatego, że na jej sielankowym obrazie pojawiają się rysy i to olbrzymie.
A te rysy ujawniła Jolanta Rabczenko [na naszym zdjęciu], radna Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miejskiej Legnicy – podczas ostatniego posiedzenia samorządu stwierdzając: „Sytuacja jest tam nieciekawa. Normy hałasu zupełnie inaczej tam przedstawiano. Zaś o natężeniu ruchu może świadczyć fakt pękającej już nawierzchni oraz niektórych z budynków.”
Maciej Kupaj wydaje się mieć zupełnie inne zdanie w tej sprawie, gdyż polemizował z radną i mówił, m.in.: „Ludzie wiedzieli, że będzie to łącznik do drogi zbiorczej południowej. (…) Tam nie popełniono żadnych błędów, wszystko jest robione zgodnie z prawem.”
– To nie jest droga do takiego tonażu – zaznaczyła radna Rabczenko.
– Karlińskiego było przygotowywane do tego typu ruchu – ripostował Kupaj.
Jednak zdaniem radnej to ona ma rację, gdyż widać to na pękającej drodze czy budynkach.
W takiej sytuacji nie można się dziwić, że mieszkańcy ulicy Karlińskiego chcą, aby zbudować nową drogę objazdową w tym rejonie.
Zaś Prezydent Kupaj zauważył, że miasto nie wyklucza zastosowania różnych rozwiązań, np. postawienia na ulicy tunelu z ekranów akustycznych.
Zaś radna Prawa i Sprawiedliwości Joanna Śliwińska – Łokaj zaproponowała: „Może ukłon w stronę mieszkańców i znaki ograniczające.”
AK, Fot. Dziennik Legnicki