Ślimak winniczek, czyli gatunek lądowy ślimaka ma się w Polsce najwyraźniej bardzo dobrze, bo widać to w wielu miejscach, gdzie populacja tego przysmaku jest raczej duża.
Podobnie jak kasztany jesienią, na wiosnę także można dorobić i zbierać ślimaki.
Choćby dlatego, że ich zbiór jest całkiem opłacalny, bo za kilogram można było dostać w ubiegłym roku od kwietnia do maja około 3 – 4 złote.
Obecna skala zbiorów – zdaniem wielu ekspertów – nie jest dla niego zagrożeniem i jak uważają nie wpływa w istotny sposób na wielkość populacji.
Najwięcej winniczków można znaleźć w na terenach zalesionych czy w rowach, generalnie na obszarach o dużej wilgotności.
Szczegóły dotyczące zbioru dobrze ustalić np. w Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska.
Należy też pamiętać, że winniczków nie wolno zbierać na terenach parków narodowych czy rezerwatów.
A każdy z nich musi – powinien mieć muszlę nie mniejszą niż 30 mm.
Zwykle winniczki są zbierane w kwietniu i maju.
MK, Fot. Dziennik Legnicki