W całym kraju – jak uważają eksperci – to już tysiące hektarów gruntu, gdzie z powierzchni pod pługami zniknął albo znika rzepak.
To efekt coraz bardziej dotkliwej suszy, a w wielu miejscach Polski także przymrozków, które niszczyły i niszczą plantacje rzepaku.
Ocenia się, iż może to być nawet dziesięć procent z tegorocznych upraw rzepaku.
Największe straty odnotowuje się na Lubelszczyźnie, w Wielkopolsce, a także na Mazowszu.
Rolnicy stracą rzepak, ale mają szanse jeszcze na obsianie pól kukurydzą, choć jest dużo tańsza to dzięki takiemu zabiegowi uratują choć część tegorocznych dochodów.
Na Dolnym Śląsku ten problem nie jest jeszcze aż tak mocno widoczny. Ale także już dostrzegalny.
AK, Fot. Dziennik Legnicki