Anita Wincencjusz-Patyna (Przewodnicząca międzynarodowego jury Międzynarodowej Wystawy Satyrykon 2026) po wyborze najlepszych prac powiedziała m.in.: „Strefa komfortu zbyt silnie została potraktowana przez niektórych artystów, bo na początku mieliśmy wrażenie, że zbiór skojarzeń jest zadziwiająco wąski. Nawet żartowaliśmy, że już dosyć foteli, klatek, ale chyba nasi wygrani to osoby, które nie szablonowo podeszły do tematu, które znalazły jakiś intrygujący haczyk, które znalazły jakąś inną perspektywę ujęcia tematu albo coś co nas zmusiło do refleksji i jeszcze w tym wszystkich towarzyszyła dobra albo bardzo dobra forma pracy plastycznej. Jeśli chodzi o Grand Prix praca na początku wysunęła się na prowadzenie i oczywiście różne zmienne pojawiały się po drodze. Właściwie najwięcej sporów, towarzyszyło wyróżnieniom, bo tutaj mieliśmy trochę więcej kandydatur, które znalazły się w puli wygranych, no i trzeba było przekonywać się nawzajem dlaczego ta a nie inna praca zostaje w gronie wybrańców. Doceniliśmy niby oczywiste skojarzenie, że to nasz dom daje nam te strefę komfortu, ale chyba najbardziej ujęła nas ta koncepcja, że czas jako taki nie istnieje, dom jest wartością ponadczasową. I to zostało w sposób wizualny pokazane bardzo trafnie. A jednocześnie odwołuje się do naszych skojarzeń związanych z gonitwą, z przemieszczaniem się, z lotniskami, z giełdami, z miejscami gdzie często widzimy obok siebie zegary pokazujące różne strefy czasowe. Jeśli chodzi o charakter większości prac, to one starają się być trochę takimi sejsmografami, mamy rejestrację naszych lęków, trosk, tego co jest teraz ważne, a zatem i sztuczna inteligencja i kataklizmy ekologiczne i niestety konflikty zbrojne, których jest coraz więcej. Te wszystkie tematy były podejmowane przez twórców, którzy zdecydowali się przysłać pracę na tegoroczny konkurs.”
Wystawę pokonkursową będzie można zobaczyć w Muzeum Miedzi w Legnicy już od 12 czerwcu tego roku, gdy tradycyjnie zostanie otwarta Międzynarodowa Wystawa Satyrykon.
Więcej foto tutaj:
MK, Fot. Dziennik Legnicki