W trakcie poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej Legnicy chyba dużo częściej niż dobro wspólne, interes samorządu albo korzyści mieszkańców pojawiali się deweloperzy…
Jeśli nie dużo częściej to wystarczająco często, aby zwrócić na to uwagę i zastanowić się dlaczego.
Z głosów padających podczas sesji można się zorientować, że deweloperzy pojawiali się u radnych, na ich dyżurach, w ich komórkach, ktoś nawet otrzymał broszurkę czy ulotkę od dewelopera…
Standard tych niedomówień czy wręcz insynuacji jest porażający, także dlatego, iż deweloperom przypięto pejoratywną łatkę.
Tymczasem wystarczy sobie przypomnieć słowa Prezydenta Legnicy Macieja Kupaja z poprzedniej sesji Rady Miejskiej Legnicy o czy pisaliśmy:
AK, Fot. Dziennik Legnicki