Wstrząsająca, ale chyba także dramatyczna, bo dotyczy przyszłości Legnicy, a przynajmniej jej sporej i wcale ważnej części.
Prezydent Legnicy Maciej Kupaj w czasie kwietniowej sesji Rady Miejskiej Legnicy na różne sposoby zachęcał, namawiał czy nakłaniał do przyjęcia przez radnych – uchwalenia – miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Legnicy- jednostki urbanistycznej „D” w rejonie ul. Jaskółczej, Kraka, W. Sikorskiego i Al. Marszałka J. Piłsudskiego.
Robił to tak skutecznie, sprawnie i przekonująco, iż większością głosów Rada Miejska Legnicy wyraziła na to zgodę i przyjęła zaproponowany przez niego dokument.
Przyjęła, bo najwyraźniej zachwyciła się wizją Prezydenta Kupaja roztaczaną w wyobraźni radnych. Kupaj mówił bowiem o nowym i wspaniałym osiedlu jakie powstanie na terenie jednostki urbanistycznej „D”, a więc na części obszaru Osiedla Piekary.
Jednak realia mogą wydawać się zupełnie inne, gdyż chyba nikt nie zauważył – nie usłyszał – gdy Prezydent Kupaj na ten sam temat, czyli mającego powstać osiedla powiedział: „Czy to jest na sto procent pewne, że to zostanie zrealizowane nie mam pojęcia. To nie zależy ode mnie.”
AK, Fot. Dziennik Legnicki