Wydaje się, iż interpelacja to jedno z najistotniejszych narzędzi kontrolnych jakie ma w swoich rękach radny – przedstawiciel suwerena – w miejskim samorządzie.
I to nie tylko dlatego, że może zapytać o konkretne – ważne dla lokalnej społeczności – sprawy czy problemy do rozwiązania albo sposoby ich załatwienia.
Interpelacja może być także zalążkiem do rozmowy czy dyskusji dla lokalnej społeczności, która może skutkować znalezieniem recepty na jakiś problem.
Niestety wydaje się, że przynajmniej niektórzy wybrańcy suwerena mogą myśleć inaczej.
Nie jest wykluczone, że właśnie dlatego po dwóch latach kadencji – nowego – samorządu dwóch radnych w Legnicy nie złożyło żadnej interpelacji.
To Arkadiusz Baranowski z Kolacji Obywatelskiej oraz Krzysztof Ślufcik z Prawa i Sprawiedliwości.
Ta bardziej optymistyczna konstatacja w tej sprawie może jednak wskazywać, że zdaniem obydwu panów w Legnicy wszystko idzie dobrze.
Dziś na oficjalnym portalu legnickiego samorządu w Biuletynie Informacji Publicznej zero interpelacji mieli: Arkadiusz Baranowski i Krzysztof Ślufcik.
AK, Fot. Dziennik Legnicki