Rafał Rajczakowski, radny Rady Miejskiej Legnicy (z Prawa i Sprawiedliwości) podczas poniedziałkowej sesji samorządu chciał zająć się kwestiami zdrowotnymi mieszkańców i rozmawiać o problemach związanych z ich finansowaniem w Legnicy. A dokładnie, aby samorząd zajął się apelem do obecnego rządu ws. wprowadzania limitów na badania diagnostyczne, które są dla pacjentów po prostu szkodliwe.
Odpowiedni wniosek w tej sprawie radny – w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości – radny złożył jedenaście dni przed terminem sesji (wcześniej), choć przepisy przewidują, że ma to być przynajmniej siedem dni.
Mimo to Karolina Jaczewska – Szymkowiak, Przewodnicząca Rady Miejskiej Legnicy nie umieściła tego tematu w porządku obrad.
Gdy interweniował w sprawie radny Rajczakowski Przewodnicząca stwierdziła jedynie, że nie ma na to miejsca w przestrzeni poniedziałkowego posiedzenia samorządu.
Rajczakowski poinformował, że w takiej sytuacji skieruje oficjalną i formalną skargę na łamanie przepisów prawa przez Przewodniczącą do organu nadzorczego – Wojewody Dolnośląskiego.
Rajczakowski zwraca jednak uwagę, że choć kwestie prawne i proceduralne są ważne, to zdrowie mieszkańców Legnicy jest i powinno być dla samorządu priorytetem. Dlatego jest zdumiony decyzją Przewodniczącej, która tak ważnego tematu dla mieszkańców nie umieściła w porządku obrad.
AK, Fot. Dziennik Legnicki