Skarga na Prezydenta Legnicy, gdzie podnoszono brak transparentności, opieszałość, a nawet utrudnianie kontroli – została odrzucona przez Komisję Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej Legnicy, a następnie przez większość radnych Koalicji Obywatelskiej w samorządzie.
De facto skarga dotyczyła przeprowadzania pomiarów hałasu na ulicy Karlińskiego, które chciała obserwować lokalna społeczność.
W efekcie nie została do tego dopuszczona, a nawet poinformowana o ich terminie.
Zdaniem przedstawiciela Stowarzyszenia Nasza Przyszłość, które złożyło skargę – przeprowadzone na zlecenie władz Legnicy pomiary były realizowane niewłaściwie i dlatego jak powiedział przedstawiciel skarżących „…te badania będą prawdopodobnie podważone…” (…) „…tak się nie robi badań…” (…te badania są kompletnie nic nie warte…”.
Wśród argumentów jakie przedstawił był np. fakt asysty w nich policji, której widok powodował oczywiście do zmniejszania prędkości przez kierowców jadących przez ulice Karlińskiego w czasie pomiarów, a więc ograniczania hałasu. Co więcej na oficjalnej stronie miasta podano informację, że będą tam prowadzone badania pomiarowe.
A to mogło doprowadzić do zmiany rzeczywistych wyników, które i tak wypadły niekorzystnie.
Droga jest bowiem dostosowana do przejazdu w ciągu doby około 3 – 4 tysięcy aut, a jeździ tam niemal 9 tys.
Jak wskazywał przedstawiciel stowarzyszenia jeździ tam wiele samochodów o zawyżonym tonażu, czyli ciężarówki, tory, betoniarki.
– Większość tych samochodów jeździ tam nielegalnie, bo obowiązuje ograniczenie do 12 ton – podkreślał przedstawiciel Stowarzyszenia Nasza Przyszłość.
Zdaniem większości w Komisji Skarg oraz Radzie Miejskiej Legnicy, gdzie przewagę ma Koalicja Obywatelska prawo i przepisy nie zostały złamane. Dlatego skarga została odrzucona.
AK, Fot. Dziennik Legnicki