Widmo likwidacji powiatów krąży nad Polską i nad samorządowcami.
I nie chodzi tutaj już tylko o trwające dyskusje czy debaty na ten temat – o czy pisaliśmy:
Sprawa jest poważniejsza, gdyż coraz więcej znanych i wpływowych polityków widzi taką możliwość.
Należy do nich m.in. Joanna Senyszyn, liderka Nowej Fali, która podczas spotkania z mieszkańcami naszego regionu odpowiadając na pytania dotyczące właśnie likwidacji powiatów czy reformy administracyjnej kraju powiedziała:
„Uważamy, że podział dwuszczeblowy byłby w zupełności wystarczający. Powiaty mają bardzo mało kompetencji, mało pieniędzy i właściwie są takim sztucznym tworem, który miał dać pewną taką rekompensatą dla miast wojewódzkim, a przy okazji stworzono 340 powiatów. Ich kompetencje są niewielki, to są powiatowe szpitale, i niewiele więcej. To są niepotrzebne dodatkowe koszty, dodatkowy szczebel władzy. Gminy mogłyby to zastąpić, być może wtedy warto byłoby zrobić więcej tych gmin żeby one były bliżej mieszkańców.”
Opinia Joanny Senyszyn jest istotna także dlatego, że likwidacja powiatów jest z formalno – prawnego punktu widzenia prosta, choćby ze względu na fakt, iż powiaty nie są zapisane w Konstytucji RP.
AK, Fot. Dziennik Legnicki