Trwające od dłuższego czasu w Polsce wielorakie przygotowania do zabezpieczenia ludności cywilnej w pierwszych 72 godzinach sytuacji kryzysowej (w tym wojny), wydają się w wielu aspektach ciągle bezowocne.
Niestety najlepszym dowodem na potwierdzenie tego rodzaju bardzo smutnej tezy są ustalenia samorządów.
Ich najważniejsza i najbardziej prestiżowa organizacja Związek Miast Polskich otwarcie o tym informuje.
Reprezentanci niemal czterystu miast w Polsce podkreślają, że np. doprecyzowania wymagają przepisy dotyczące odpowiedzialności za zapewnienie żywności, wody i leków dla ludności w pierwszych 72 godzinach od wystąpienia sytuacji kryzysowej.
A w swoim stanowisku samorządowcy piszą jednoznacznie:
„W ocenie Związku Miast Polskich nie jest możliwe organizacyjne ani finansowe zapewnienie przez samorządy żywności dostosowanej do wszystkich indywidualnych potrzeb zdrowotnych mieszkańców oraz leków związanych z indywidualnymi terapiami.
Dlatego postulujemy jednoznaczne określenie w przepisach, że odporność ludności cywilnej stanowi integralny element systemu ochrony ludności, a każdy mieszkaniec powinien posiadać indywidualny zapas żywności, wody i leków pozwalający na funkcjonowanie przez co najmniej 72 godziny oraz zabierać go ze sobą w przypadku ewakuacji lub przemieszczenia do miejsca schronienia. (…) Jeżeli państwo oczekuje od mieszkańców przygotowania się do samodzielnego funkcjonowania przez pierwsze 72 godziny sytuacji kryzysowej, powinno jednocześnie zapewnić jednolity system edukacji w tym zakresie.”
Dlatego reprezentanci lokalnych władz postulują: „… przygotowanie przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji we współpracy z Rządowym Centrum Bezpieczeństwa ogólnopolskiego pakietu edukacyjnego dla ludności obejmującego materiały informacyjne, scenariusze spotkań, ćwiczeń i szkoleń, narzędzia e-learningowe oraz gotowe programy działań edukacyjnych dla gmin. Koszty realizacji tych działań, w tym koszty osobowe pracowników wykonujących zadania edukacyjne, powinny być finansowane z budżetu państwa.”
MK, Fot. Dziennik Legnicki