Samorządy od wielu już lat narzekają na stan finansowania państwowych Domów Pomocy Społecznej, gdzie jesień życia spędzają seniorzy.
Narzekają również na złe rozwiązania systemowe w tej dziedzinie, co w praktyce przejawia się coraz większym brakiem miejsc dla seniorów oraz pieniędzy na ten cel.
Albowiem miesięczny pobyt seniora w DPS-ie sięga już dziesięciu tysięcy złotych. A oczekiwanie na miejsce w DPS-ie to przynajmniej kilka miesięcy.
Nie należy się chyba więc dziwić, że rozpatrując różne scenariusze rozwiązań tego problemu mówi się coraz głośniej o majątkach seniorów (należących do nich nieruchomości) jakie po ich śmierci przejmują rodziny, które jednak nie płaciły za pobyt bliskiej osoby w DPS-ie.
W takiej sytuacji wskazuje się, że mieszkanie czy też dom należący do seniora mógłby stanowić dla administratora DPS-u czy też skarbu państwa albo samorządu zarządzającego DPS-em rodzaj wynagrodzenia czy też finansowej rekompensaty za poniesione nakłady za pobyt seniora w DPS-ie po jego śmieci.
W obecnej sytuacji prawnej nie jest to możliwe, ale przecież prawo ulega zmianie…
AK, Fot. Dziennik Legnicki