Śledztwo prowadzone (przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy) w kierunku – nieudzielenia właściwych świadczeń zdrowotnych jednej z pacjentek, przez nie przyjęcie jej ze szpitala Jaworskiego Centrum Medycznego na Oddział Anestezjologii i Intensywnej terapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy oraz samej organizacji tej placówki, w które pośrednio została zamieszana Elżbieta Witek (była marszałek Sejmu) ze względu na jej już śp. męża nadal trwa.
Jednak przeciwnikom politycznym Elżbiety Witek coraz trudniej będzie w tej sprawie zdobywać przeciwko niej nie tylko dowody, ale nawet pośrednie argumenty i szermować pomówieniami.
– To postępowanie jest w toku, w chwili obecnej oczekujemy na opinie uzupełniającą Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, do niej pewne uwagi wniosła pełnomocnik osoby reprezentującej zmarłą, pokrzywdzoną. W dalszym ciągu dokonywane jest analiza dokumentacji medycznej, która jest zabezpieczona. Przesłuchiwani są tak personel medyczny, lekarze czy pielęgniarki jak też i osoby zarządzające Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym w Legnicy, jak też Szpitala Jaworskiego, które mają istotne informacje z przebiegu samego leczenia i podejmowanych działań medycznych. Ta sprawa nie jest jeszcze zakończona – wyjaśnia prokurator Adam Kurzydło, Prokurator Okręgowy w Legnicy.
Z opinii głównej wynika bowiem kolejny fundamentalny dla sprawy fakt. Biegli dokonali oceny, stosowanych procedur leczenia.
– Nawet gdyby pacjenta została przekazana do jednostki intensywnej terapii któregoś ze szpitali prawdopodobnie, z dużym prawdopodobieństwem skutek by nastąpił w postaci zgonu. Tak to ocenili biegli – relacjonował prokurator Kurzydło.
Sprawa jest jednak ciągle badana, a prokuratura nie wyklucza, iż do końca br. może zostać zakończona.
Przypomnijmy, co wynika z wcześniejszych ustaleń prokuratury w powyższej sprawie – o czym informowaliśmy:
AK, Fot. Dziennik Legnicki